Henryk Sienkiewicz.

Quo vadis





Rozdzia? pierwszy

Petroniusz[1]1
Kajus a. Gajusz Petroniusz (27 r. p.n.e.66 r. n.e.) potomek daw. rzym. rodu Petroniuszy, pisarz, zwi?zany z epikureizmem filozof i polityk (by? prokonsulem rzym. w Bitynii nad Morzem Czarnym). Tradycyjnie przypisuje si? mu autorstwo wydanej anonimowo powie?ci Satyricon opisuj?cej prze?miewczo obyczaje wsp??czesnych mu obywateli rzym. r??nych stan?w. Najbardziej znany fragment niedochowanego w ca?o?ci tekstu znany jest pod tytu?em Uczta Trymalchiona. Petroniusz by? osob? wp?ywow? na dworze Nerona, jego doradc? w kwestiach artystycznych i estetycznych.


[]
obudzi? si? zaledwie ko?o po?udnia i jak zwykle, zm?czony bardzo. Poprzedniego dnia by? na uczcie u Nerona[2]2
Neron w?a?c. Lucjusz Domicjusz (3768 r. n.e.) cesarz rzym. od 54 r. n.e. By? synem konsula Gnejusza Domicjusza Ahenobarbusa i Agrypiny M?odszej, siostry Kaliguli. Kiedy jego matka zosta?a ?on? cesarza Klaudiusza, ten adoptowa? Lucjusza, kt?ry w?wczas przyj?? imi? Nero Claudius Caesar Augustus Germanicus. Wkr?tce Agrypina otru?a m??a i przej??a w?adz?, a siedemnastoletni Neron zosta? cesarzem. Stopniowo ogranicza? wp?ywy matki, by w 59 r. n.e. kaza? j? skrytob?jczo zamordowa?. Wbrew ?wiadectwu Tacyta, za kt?rym zwyk?o si? pod??a?, Neron by? utalentowanym poet? i aktorem, mi?o?nikiem kultury i sztuki gr., jego wczesnym wychowawc? by? filozof stoicki, Seneka.


[]
, kt?ra przeci?gn??a si? do p??na w noc. Od pewnego czasu zdrowie jego zacz??o si? psu?. Sam m?wi?, ?e rankami budzi si? jakby zdr?twia?y i bez mo?no?ci zebrania my?li. Ale poranna k?piel i staranne wygniatanie cia?a przez wprawionych do tego niewolnik?w przy?piesza?o stopniowo obieg jego leniwej krwi, rozbudza?o go, cuci?o, wraca?o mu si?y, tak ?e z elaeothesium[3]3
elaeothesium (?ac.) pomieszczenie w ?a?ni, w kt?rym nacierano cia?o olejkami.


[]
, to jest z ostatniego k?pielowego przedzia?u, wychodzi? jeszcze jakby wskrzeszony, z oczami b?yszcz?cymi dowcipem i weso?o?ci?, odm?odzon[4]4
odm?odzon (daw.) rzeczownikowa forma przymiotnika, dzi?: odm?odzony.


[]
, pe?en ?ycia, wykwintny, tak niedo?cigniony, ?e sam Otho

Oton " id="a_idm140411278240240" class="footnote">[5]5
Marek Salwiusz Otho a. Oton (3269 r. n.e.) doradca i dworzanin Nerona, odsuni?ty od ?ask i wys?any w charakterze gubernatora do Luzytanii (dzi? terytorium Portugalii i zach. Hiszpanii), gdy jego ?ona, Poppea Sabina, zosta?a kochank?, a nast?pnie ?on? Nerona. Po upadku i ?mierci Nerona by? przez trzy miesi?ce na pocz. 69 r. n.e. cesarzem rzymskim z wyboru pretorian?w.


[]
nie m?g? si? z nim por?wna?, i prawdziwy, jak go nazywano: arbiter elegantiarum[6]6
arbiter elegantiarum (?ac.) arbiter elegancji; osoba, kt?rej os?d w kwestiach dobrego smaku uznawany jest za obowi?zuj?c? opini?. Wobec Petroniusza okre?lenia tego u?y? Tacyt, rzym. historyk z I w. n.e.


[]
.

W ?a?niach publicznych[7]7
?a?nie publiczne termy; zesp?? budynk?w u?yteczno?ci publicznej obejmuj?cy sale do k?pieli zimnych, ciep?ych, gor?cych i parowych, sale gimnastyczne, boiska i ogrody, niekiedy biblioteki. Mo?na z nich by?o korzysta? bezp?atnie. Stanowi?y rodzaj centr?w rekreacyjno-rozrywkowych, w kt?rych kwit?o ?ycie towarzyskie.


[]
bywa? rzadko: chyba ?e zdarzy? si? jaki? budz?cy podziw retor[8]8
retor m?wca; osoba wykszta?cona w zakresie logicznego i przekonywuj?cego formu?owania przem?w oraz wyg?aszania ich.


[]
, o kt?rym m?wiono w mie?cie, lub gdy w efebiach[9]9
efebie (z ?ac. efeb: m?odzieniec) sale, boiska i place do ?wicze? dla m?odych ch?opc?w.


[]
odbywa?y si? wyj?tkowo zajmuj?ce zapasy. Zreszt? mia? w swej insuli[10]10
insula (?ac.) zesp?? budynk?w tworz?cych jedno gospodarstwo, obejmuj?cy pokoje mieszkalne oraz sklepy, warsztaty itd.


[]
w?asne k?piele, kt?re s?ynny wsp?lnik Sewerusa, Celer[11]11
Sewerus, Celer architekci Nerona, po spaleniu Rzymu w 66 r. n.e. kierowali odbudow? miasta.


[]
, rozszerzy? mu, przebudowa? i urz?dzi? z tak nadzwyczajnym smakiem, i? sam Nero przyznawa? im wy?szo?? nad cezaria?skimi, chocia? cezaria?skie by?y obszerniejsze i urz?dzone z nier?wnie wi?kszym przepychem.

Po owej wi?c uczcie, na kt?rej znudziwszy si? b?aznowaniem Watyniusza[12]12
Watyniusz jeden z towarzyszy Nerona, organizator walk gladiator?w.


[]
bra? wraz z Neronem, Lukanem[13]13
Lukan (3965 r. n.e.) poeta z czas?w Nerona, stracony po tzw. spisku Pizona w 65 r.


[]
i Senecjonem[14]14
Klaudiusz Senecjon przyjaciel Othona, stracony po tzw. spisku Pizona w 65 r., zgin?? wraz z Lukanem.


[]
udzia? w diatrybie[15]15
diatryba tu: dyskusja, sp?r.


[]
: czy kobieta ma dusz? wstawszy p??no, za?ywa?, jak zwykle, k?pieli. Dwaj ogromni balneatorzy[16]16
balneatorzy niewolnicy (s?u??cy) obs?uguj?cy ?a?ni?.


[]
z?o?yli go w?a?nie na cyprysowej mensie[17]17
mensa (?ac.) st??.


[]
, pokrytej ?nie?nym egipskim byssem[18]18
byss cienka, kosztowna tkanina lniana, u?ywana na szaty dla dostojnik?w.


[]
, i d?o?mi, maczanymi w wonnej oliwie, pocz?li naciera? jego kszta?tne cia?o on za? z zamkni?tymi oczyma czeka?, a? ciep?o laconicum[19]19
laconicum (?ac.) ?a?nia parowa.


[]
i ciep?o ich r?k przejdzie w niego i usunie ze? znu?enie.

Lecz po pewnym czasie przem?wi? i otworzywszy oczy j?? rozpytywa? o pogod?, a nast?pnie o gemmy[20]20
gemma kamie? szlachetny lub p??szlachetny zdobiony reliefem, u?ywany jako ozdoba lub piecz??.


[]
, kt?re jubiler Idomen obieca? mu przys?a? na dzie? dzisiejszy do obejrzenia... Pokaza?o si?, ?e pogoda jest pi?kna, po??czona z lekkim powiewem od G?r Alba?skich[21]21
G?ry Alba?skie pasmo wulkaniczne w pobli?u Rzymu.


[]
, i ?e gemmy nie przysz?y. Petroniusz zn?w przymkn?? oczy i wyda? rozkaz, by przeniesiono go do tepidarium[22]22
tepidarium (?ac.) pomieszczenie w ?a?ni o letniej temperaturze.


[]
, gdy wtem spoza kotary wychyli? si? nomenclator[23]23
nomenclator (?ac.) niewolnik oznajmiaj?cy przybycie go?ci.


[]
oznajmiaj?c, ?e m?ody Markus Winicjusz, przyby?y ?wie?o z Azji Mniejszej[24]24
Azja Mniejsza azjatycki p??wysep mi?dzy Morzem Czarnym a Morzem ?r?dziemnym. W czasach rzymskich pocz?tkowo by?a na tym terenie jedna du?a prowincja, z czasem podzielona na: Frygi?, Bityni?, Cylicj?, Kapadocj?, Galacj?, Lycj? i Pont. Obecnie jest to azjatycka cz??? Turcji, Anatolia.


[]
, przyszed? go odwiedzi?.

Petroniusz kaza? wpu?ci? go?cia do tepidarium, dok?d i sam si? przeni?s?. Winicjusz by? synem jego starszej siostry, kt?ra przed laty wysz?a za Marka Winicjusza[25]25
Marek Winicjusz dwukrotny konsul rzymski, spowinowacony poprzez ma??e?stwo z rodzin? cesarsk?, zgin?? otruty. W powie?ci o?eniony z siostr? Petroniusza, mia? z ni? syna, Marka Winicjusza.


[]
, m??a konsularnego z czas?w Tyberiuszowych[26]26
Tyberiusz (42 r. p.n.e. 37 r. n.e.) cesarz rzymski od 14. r. n.e. Pochodzi? z rodu Klaudiusz?w, a dzi?ki adopcji przez cesarza Augusta wszed? do rodu Juliusz?w (wszyscy kolejni cesarze a? do Nerona byli w r??nym stopniu spokrewnieni z tymi rodami, st?d nazwa dynastii julijsko-klaudyjska). Panowanie Tyberiusza to czas narastaj?cej tyranii i terroru.


[]
. M?ody s?u?y? obecnie pod Korbulonem[27]27
Domicjusz Korbulon w?dz rzymski w I w. n.e. Za panowania cesarza Klaudiusza dowodzi? wojskami w walkach z plemionami germa?skimi, a w 55 r. n.e. zosta? mianowany przez Nerona naczelnym wodzem wojsk na wschodzie, gdzie rozpocz?? wieloletni?, ale zwyci?sk? wojn? z Partami o Armeni?. W 67 r. Neron, zaniepokojony jego wzrastaj?c? popularno?ci?, zmusi? go do pope?nienia samob?jstwa.


[]
przeciw Partom[28]28
Partowie wschodnioira?skie plemi? koczownik?w, kt?re w III w. p.n.e. utworzy?o pa?stwo.


[]
i po uko?czonej wojnie wraca? do miasta. Petroniusz mia? dla niego pewn? s?abo??, granicz?c? z przywi?zaniem, albowiem Markus by? pi?knym i atletycznym m?odzie?cem, a zarazem umia? zachowywa? pewn? estetyczn? miar? w zepsuciu, co Petroniusz ceni? nad wszystko.

Pozdrowienie Petroniuszowi! rzek? m?ody cz?owiek wchodz?c spr??ystym krokiem do tepidarium niech wszyscy bogowie darz? ci? pomy?lno?ci?, a zw?aszcza Asklepios[29]29
Asklepios (mit. gr.) b?g a. heros, opiekun sztuki lekarskiej. W staro?ytnym Rzymie, czczony jako Eskulap, przedstawiany by? jako brodaty m??czyzna z lask?, wok?? kt?rej wije si? w??.


[]
i Kipryda[30]30
Kipryda (mit. gr.) przydomek Afrodyty (rzym. Wenus), bogini mi?o?ci, pochodz?cy od wyspy Cypr, gdzie wg mit. gr. zamieszka?a, po tym jak wy?oni?a si? z morskiej piany i gdzie znajdowa?a si? najwa?niejsza siedziba jej kultu. Ze wzgl?du na swe narodziny, by?a r?wnie? patronk? ?eglugi i ?eglarzy.


[]
, albowiem pod ich podw?jn? opiek? nic z?ego spotka? ci? nie mo?e.

Witaj w Rzymie i niech ci odpoczynek b?dzie s?odki po wojnie odrzek? Petroniusz wyci?gaj?c r?k? spomi?dzy fa?d mi?kkiej karbassowej tkaniny[31]31
karbassowa tkanina delikatna, lniana tkania, wytwarzana w rzymskich prowincjach na P?w. Iberyjskim, na terenie dzisiejszej Hiszpanii.


[]
, w kt?r? by? obwini?ty. Co s?ycha? w Armenii[32]32
Armenia kraina na po?udnie od Kaukazu, w I w. n.e. odgrywa?a istotn? rol? w rywalizacji mi?dzy Rzymem a Partami. Armenia w?a?ciwa obejmuje dzisiejsz? Armeni?, a tak?e tereny dzisiejszej wsch. Turcji.


[]
i czy bawi?c w Azji nie zawadzi?e? o Bityni?[33]33
Bitynia prowincja rzym. w Azji Mniejszej, nad Morzem Czarnym, na terenie dzisiejszej Turcji. Petroniusz by? tam prokonsulem, pe?ni?c funkcj? jej zarz?dcy.


[]
?

Petroniusz by? niegdy? rz?dc? Bitynii i co wi?ksza, rz?dzi? ni? spr??y?cie i sprawiedliwie. Stanowi?o to dziwn? sprzeczno?? z charakterem cz?owieka s?ynnego ze swej zniewie?cia?o?ci i zami?owania do rozkoszy dlatego lubi? wspomina? te czasy, albowiem stanowi?y one dow?d, czym by by? m?g? i umia?, gdyby mu si? podoba?o.

Zdarzy?o mi si? by? w Heraklei[34]34
Heraklea Pontica (a. Herakleja Pontyjska) miasto portowe w Bitynii, w Azji Mniejszej. Obecnie Eregeli w Turcji.


[]
odrzek? Winicjusz. Wys?a? mnie tam Korbulo z rozkazem ?ci?gni?cia posi?k?w.

Ach, Heraklea! Zna?em tam jedn? dziewczyn? z Kolchidy[35]35
Kolchida historyczna nazwa krainy na wybrze?u Morza Czarnego, na terenie dzisiejszej Gruzji.


[]
, za kt?r? odda?bym wszystkie tutejsze rozw?dki, nie wy??czaj?c Poppei[36]36
Poppea Sabina (ok. 3065 r. n.e.) s?yn?ca z urody ?ona prefekta pretorian?w Rufiusa Kryspinusa, potem Othona, a od 62 r. n.e. ?ona Nerona. Prowadzi?a wystawny tryb ?ycia. Niekt?re jej zabiegi kosmetyczne zyska?y wielk? s?aw? (np. k?piele w mleku). To ona nam?wi?a Nerona, aby zamordowa? swoj? matk?, Agrypin? M?odsz?.


[]
. Ale to dawne dzieje. M?w raczej, co s?ycha? od ?ciany partyjskiej. Nudz? mnie wprawdzie te wszystkie Wologezy, Tyrydaty, Tygranesy[37]37
Wologezes, Tyrydates, Tygranes wodzowie Part?w w I w. n.e.


[]
i ca?a ta barbaria[38]38
barbaria kraje barbarzy?skie, czyli zamieszkane przez ludzi nienale??cych do cywilizacji grecko-rzymskiej.


[]
, kt?ra, jak twierdzi m?ody Arulanus, chodzi u siebie w domu jeszcze na czworakach, a tylko wobec nas udaje ludzi. Ale teraz du?o si? o nich m?wi w Rzymie, cho?by dlatego, ?e niebezpiecznie m?wi? o czym innym.

Ta wojna ?le idzie i gdyby nie Korbulo, mog?aby si? zmieni? w kl?sk?.

Korbulo! Na Bakcha[39]39
Bakchus (mit. rzym., gr. Dionizos) syn Zeusa i Symele, wynalaz? wino; by? patronem odbywaj?cych si? co roku ku jego czci bachanalii.


[]
! Prawdziwy to bo?ek wojny, istny Mars[40]40
Mars (gr. Ares) b?g wojny, jeden z najwa?niejszych bog?w w staro?ytnym Rzymie.


[]
: wielki w?dz, a zarazem zapalczywy, prawy i g?upi. Lubi? go, cho?by dlatego, ?e Nero go si? boi.

Korbulo nie jest cz?owiekiem g?upim.

Mo?e masz s?uszno??, a zreszt? wszystko to jedno. G?upota, jak powiada Pyrron[41]41
Pyrron (376286 r. p.n.e.) filozof gr., g??wny przedstawiciel sceptycyzmu, szko?y filozoficznej odrzucaj?cej mo?liwo?? poznania prawdy.


[]
, w niczym nie jest gorsza od m?dro?ci i w niczym si? od niej nie r??ni.

Winicjusz pocz?? opowiada? o wojnie, lecz gdy Petroniusz przymkn?? powieki, m?ody cz?owiek, widz?c jego znu?on? i nieco wychud?? twarz, zmieni? przedmiot rozmowy i j?? wypytywa? go z pewn? troskliwo?ci? o zdrowie.

Petroniusz otworzy? zn?w oczy.

Zdrowie!... Nie. On nie czu? si? zdr?w. Nie doszed? jeszcze wprawdzie do tego, do czego doszed? m?ody Sisenna, kt?ry straci? do tego stopnia czucie, ?e gdy go przynoszono rano do ?a?ni, pyta?: Czy ja siedz?? Ale nie by? zdr?w. Winicjusz odda? go oto pod opiek? Asklepiosa i Kiprydy. Ale on, Petroniusz, nie wierzy w Asklepiosa. Nie wiadomo nawet, czyim by? synem ten Asklepios, czy Arsinoe, czy Koronidy, a gdy matka niepewna, c?? dopiero m?wi? o ojcu. Kto teraz mo?e r?czy? nawet za swego w?asnego ojca!

Tu Petroniusz pocz?? si? ?mia?, po czym m?wi? dalej:

Pos?a?em wprawdzie dwa lata temu do Epidauru trzy tuziny ?ywych paszkot?w[42]42
paszkot ptak w?drowny z rodziny drozd?w.


[]
i kubek z?ota, ale wiesz dlaczego? Oto powiedzia?em sobie: pomo?e nie pomo?e, ale nie zaszkodzi. Je?li ludzie sk?adaj? jeszcze na ?wiecie ofiary bogom, to jednak my?l?, ?e wszyscy rozumuj? tak jak ja. Wszyscy! Z wyj?tkiem mo?e mulnik?w[43]43
mulnik w?a?ciciel mu??w.


[]
, kt?rzy najmuj? si? podr??nym przy Porta Capena[44]44
Porta Capena jedna z bram Rzymu.


[]
. Pr?cz Asklepiosa mia?em tak?e do czynienia i z asklepiadami[45]45
asklepiada ucze? i na?ladowca rzym. lekarza Asklepiadesa (12856 r. p.n.e.); asklepiadzi tworzyli tajne stowarzyszenia przy ?wi?tyniach Asklepiosa(w Epidauros, na wyspie Kos, W Rzymie), b?d?cych zarazem lecznicami (asklepiad? by? m.in. Hipokrates); tu po prostu: lekarz.


[]
, gdym zesz?ego roku chorowa? troch? na p?cherz. Odprawiali za mnie inkubacj?[46]46
inkubacja (z ?ac.) spanie w ?wi?tyniach w celu otrzymania od bog?w wskaz?wek.


[]
. Wiedzia?em, ?e to oszu?ci, ale r?wnie? m?wi?em sobie: co mi to szkodzi! ?wiat stoi na oszustwie, a ?ycie jest z?udzeniem. Dusza jest tak?e z?udzeniem. Trzeba mie? jednak tyle rozumu, by umie? rozr??ni? z?udzenia rozkoszne od przykrych. W moim hypocaustum[47]47
hypocaustum (?ac.) w staro?ytnych domach centralne ogrzewanie powietrzem kr???cym w przewodach pod?ogowych i ?ciennych.


[]
ka?? pali? cedrowym drzewem posypywanym ambr?[48]48
ambra substancja u?ywana jako kadzid?o i do wyrobu perfum.


[]
, bo wol? w ?yciu zapachy od zaduch?w. Co do Kiprydy, kt?rej mnie tak?e poleci?e?, dozna?em jej opieki o tyle, ?e mam strzykanie w prawej nodze. Ale zreszt? to dobra bogini! Przypuszczam, ?e i ty tak?e poniesiesz teraz pr?dzej czy p??niej bia?e go??bie na jej o?tarz.

Tak jest rzek? Winicjusz. Nie dosi?gn??y mnie strza?y Part?w, ale trafi? mnie grot Amora[49]49
Amor (mit. rzym.) b?g mi?o?ci, gr. Eros, przedstawiany jako ch?opiec z ?ukiem i strza?ami.


[]
... najniespodzianiej, o kilka stadi?w od bramy miasta.

Na bia?e kolana Charytek[50]50
Charytki (mit. gr.) boginie rado?ci ?ycia, zabawy i urody.


[]
! Opowiesz mi to wolnym czasem rzek? Petroniusz.

W?a?nie przyszed?em zasi?gn?? twej rady odpowiedzia? Markus.

Lecz w tej chwili weszli epilatorowie[51]51
epilator (z ?ac.) niewolnik usuwaj?cy zb?dne ow?osienie, wykonuj?cy depilacj?.


[]
, kt?rzy zaj?li si? Petroniuszem, Markus za? zrzuciwszy tunik? wst?pi? do wanny z letni? wod?, albowiem Petroniusz zaprosi? go do k?pieli.

Ach, nie pytam nawet, czy masz wzajemno?? odrzek? Petroniusz spogl?daj?c na m?ode, jakby wykute z marmuru cia?o Winicjusza. Gdyby Lizypp by? ci? widzia?[52]52
by? ci? widzia? (daw.) forma czasu zaprzesz?ego oznaczaj?cego czynno?? wcze?niejsz? w stosunku do innej przesz?ej.


[]
, zdobi?by? teraz bram? wiod?c? do Palatynu, jako pos?g Herkulesa[53]53
Herkules (mit. rz.) syn Zeusa i Alkmeny; cechowa? si? nadludzk? si??, odwag?, urod?; patron kultury, atletyki, handlu.


[]
w m?odzie?czym wieku.

M?ody cz?owiek u?miechn?? si? z zadowoleniem i pocz?? zanurza? si? w wannie, wychlustywuj?c przy tym obficie ciep?? wod? na mozaik? przedstawiaj?c? Her? w chwili, gdy prosi Sen o u?pienie Zeusa. Petroniusz patrzy? na niego zadowolonym okiem artysty.

Lecz gdy sko?czy? i odda? si? z kolei epilatorom, wszed? lector[54]54
lector (?ac.) niewolnik czytaj?cy na g?os wskazane teksty.


[]
z puszk? br?zow? na brzuchu i zwojami papieru w puszce.

Czy chcesz pos?ucha?? spyta? Petroniusz.

Je?li to tw?j utw?r, ch?tnie! odpowiedzia? Winicjusz ale je?li nie, wol? rozmawia?. Poeci ?api? dzi? ludzi na wszystkich rogach ulic.

A jak?e. Nie przejdziesz ko?o ?adnej bazyliki, ko?o term?w[55]55
term?w (przestarz. forma D. lm.) dzi?: term.


[]
, ko?o biblioteki lub ksi?garni, ?eby? nie ujrza? poety gestykuluj?cego jak ma?pa. Agryppa, gdy tu przyjecha? ze Wschodu, wzi?? ich za op?tanych. Ale to teraz takie czasy. Cezar pisuje wiersze, wi?c wszyscy id? w jego ?lady. Nie wolno tylko pisywa? wierszy lepszych od cezara i z tego powodu boj? si? troch? o Lukana... Ale ja pisuj? proz?, kt?r? jednak nie cz?stuj? ani samego siebie, ani innych. To, co lector mia? czyta?, to s? codicilli[56]56
codicillum (?ac.) pismo na drewnianej tabliczce, tu: utw?r szydz?cy z cezara; por. kodycyl jako dodatek do testamentu.


[]
tego biednego Fabrycjusza Wejenta.

Dlaczego biednego?

Bo mu powiedziano, ?eby zabawi? si? w Odysa[57]57
Odys bohater Odysei Homera, opisuj?cej jego d?ugi i pe?en przyg?d powr?t spod Troi do wiernej ?ony Penelopy i syna.


[]
i nie wraca? do domowych pieleszy a? do nowego rozporz?dzenia. Ta odyseja o tyle mu b?dzie l?ejsza ni? Odyseuszowi, ?e ?ona jego nie jest Penelop?. Nie potrzebuj? ci zreszt? m?wi?, ?e post?piono g?upio. Ale tu nikt inaczej rzeczy nie bierze, jak po wierzchu. To do?? licha i nudna ksi??ka, kt?r? zacz?to nami?tnie czyta? dopiero w?wczas, gdy autor zosta? wygnany. Teraz s?ycha? na wszystkie strony: Scandala! Scandala![58]58
scandala (?ac.) skandal, zgorszenie.


[]
, i by? mo?e, ?e niekt?re rzeczy Wejento wymy?la?, ale ja, kt?ry znam miasto, znam naszych patres[59]59
pater (?ac.) ojciec.


[]
i nasze kobiety, upewniam ci?, i? to wszystko bledsze ni? rzeczywisto??. Swoj? drog? ka?dy szuka tam obecnie siebie z obaw?, a znajomych z przyjemno?ci?. W ksi?garni Awirunusa stu skryb?w przepisuje ksi??k? za dyktandem i powodzenie jej zapewnione.

Twoich sprawek tam nie ma?

S?, ale autor chybi?, albowiem jestem zarazem i gorszy, i mniej p?aski, ni? mnie przedstawi?. Widzisz, my tu dawno zatracili?my poczucie tego, co jest godziwe lub niegodziwe, i mnie samemu wydaje si?, ?e tak naprawd? to tej r??nicy nie ma, chocia? Seneka, Muzoniusz i Trazea udaj?, ?e j? widz?. Mnie to wszystko jedno! Na Herkulesa, m?wi?, jak my?l?! Ale zachowa?em t? wy?szo??, ?e wiem, co jest szpetne, a co pi?kne, a tego na przyk?ad nasz miedzianobrody poeta, furman, ?piewak, tancerz i histrio[60]60
histrio (?ac.) komediant, aktor, b?azen.


[]
nie rozumie.

?al mi jednak Fabrycjusza! To dobry towarzysz.

Zgubi?a go mi?o?? w?asna. Ka?dy go podejrzewa?, nikt dobrze nie wiedzia?, ale on sam nie m?g? wytrzyma? i na wszystkie strony rozgadywa? pod sekretem. Czy ty s?ysza?e? histori? Rufinusa?

Nie.

To przejd?my do frigidarium[61]61
frigidarium (?ac.) pomieszczenie w ?a?ni przeznaczone do och?adzania si?.


[]
, gdzie wych?odniemy i gdzie ci j? opowiem.

Przeszli do frigidarium, na ?rodku kt?rego bi?a fontanna zabarwiona na kolor jasnor??owy i roznosz?ca wo? fio?k?w. Tam siad?szy w niszach wys?anych jedwabiem, pocz?li si? och?adza?. Przez chwil? panowa?o milczenie. Winicjusz patrzy? czas jaki? w zamy?leniu na br?zowego fauna, kt?ry przegi?wszy sobie przez rami? nimf? szuka? chciwie ustami jej ust, po czym rzek?:

Ten ma s?uszno??. Oto co jest w ?yciu najlepsze.

Mniej wi?cej! Ale ty pr?cz tego kochasz wojn?, kt?rej ja nie lubi?, albowiem pod namiotami paznokcie p?kaj? i przestaj? by? r??owe. Zreszt? ka?dy ma swoje zami?owania. Miedzianobrody lubi ?piew, zw?aszcza sw?j w?asny, a stary Scaurus swoj? waz? korynck?, kt?ra w nocy stoi przy jego ?o?u i kt?r? ca?uje, je?li nie mo?e spa?. Wyca?owa? ju? jej brzegi. Powiedz mi, czy ty nie pisujesz wierszy?

Nie. Nie z?o?y?em nigdy ca?ego heksametru[62]62
heksametr miara antycznego wiersza bohaterskiego, sk?adaj?ca si? z sze?ciu st?p; heksametrem s? napisane eposy Homera.


[]
.

A nie grywasz na lutni i nie ?piewasz?

Nie.

A nie powozisz?

?ciga?em si? swego czasu w Antiochii, ale bez powodzenia.

Tedy jestem o ciebie spokojny. A do jakiego stronnictwa nale?ysz w hipodromie[63]63
hipodrom (z gr.) tor wy?cig?w konnych i wy?cig?w rydwan?w.


[]
?

Do Zielonych.

Tedy jestem zupe?nie spokojny, zw?aszcza ?e posiadasz wprawdzie du?y maj?tek, ale nie jeste? tak bogaty jak Pallas albo Seneka. Bo widzisz, u nas teraz dobrze jest pisa? wiersze, ?piewa? przy lutni, deklamowa? i ?ciga? si? w cyrku, ale jeszcze lepiej, a zw?aszcza bezpieczniej jest nie pisywa? wierszy, nie gra?, nie ?piewa? i nie ?ciga? si? w cyrku. Najlepiej za? jest umie? podziwia?, gdy to czyni Miedzianobrody. Jeste? pi?knym ch?opcem, wi?c ci to chyba mo?e grozi?, ?e Poppea zakocha si? w tobie. Ale ona zbyt na to do?wiadczona. Mi?o?ci za?y?a do?? przy dw?ch pierwszych m??ach, a przy trzecim chodzi jej o co innego. Czy wiesz, ?e ten g?upi Otho kocha j? dot?d do szale?stwa... Chodzi tam po ska?ach Hiszpanii i wzdycha, tak za? straci? dawne przyzwyczajenia i tak przesta? dba? o siebie, ?e na uk?adanie fryzury wystarczy mu teraz trzy godziny dziennie. Kto by si? tego spodziewa?, zw?aszcza po Othonie.

Ja go rozumiem odrzek? Winicjusz. Ale na jego miejscu robi?bym co innego.

Co mianowicie?

Tworzy?bym wierne sobie legie z tamtejszych g?rali. To t?dzy ?o?nierze ci Iberowie.

Winicjuszu! Winicjuszu! Chce mi si? prawie powiedzie?, ?e nie by?by? do tego zdolny. A wiesz dlaczego? Oto takie rzeczy si? robi, ale si? o nich nie m?wi nawet warunkowo. Co do mnie, ?mia?bym si? na jego miejscu z Poppei, ?mia?bym si? z Miedzianobrodego i formowa?bym sobie legie, ale nie z Iber?w, tylko z Iberek. Co najwy?ej, pisa?bym epigramata[64]64
epigramat (z gr.) staro?ytny gatunek lit., pochodz?cy od napis?w na grobowcach i pomnikach.


[]
, kt?rych bym zreszt? nie odczytywa? nikomu, jak ten biedny Rufinus.

Mia?e? mi opowiedzie? jego histori?.

Opowiem ci j? w unctuarium[65]65
unctuarium (?ac.) pomieszczenie w ?a?ni s?u??ce do masa?u i namaszczania cia?a.


[]
.

Ale w unctuarium uwaga Winicjusza zwr?ci?a si? na co innego, mianowicie na cudne niewolnice, kt?re czeka?y tam na k?pi?cych si?. Dwie z nich, Murzynki, podobne do wspania?ych pos?g?w z hebanu, pocz??y ma?ci? ich cia?a delikatnymi woniami Arabii, inne, bieg?e w czesaniu Frygijki, trzyma?y w r?kach, mi?kkich i gi?tkich jak w??e, polerowane stalowe zwierciad?a i grzebienie, dwie za?, wprost do b?stw podobne greckie dziewczyny z Kos, czeka?y jako vestiplicae[66]66
vestiplica (?ac.) niewolnica (s?u??ca) uk?adaj?ca szaty.


[]
, a? przyjdzie chwila pos?gowego uk?adania fa?d na togach[67]67
toga wierzchnie okrycie obywateli rzymskich.


[]
pan?w.

Na Zeusa Chmurozbi?rc?! rzek? Markus Winicjusz jaki ty masz u siebie wyb?r!

Wol? wyb?r ni? liczb? odpowiedzia? Petroniusz. Ca?a moja familia[68]68
familia (?ac. rodzina) tu: niewolnicy domowi.


[]
w Rzymie nie przenosi czterystu g??w i s?dz?, ?e do osobistej pos?ugi chyba dorobkiewicze potrzebuj? wi?kszej ilo?ci ludzi.

Pi?kniejszych cia? nawet i Miedzianobrody nie posiada m?wi? rozdymaj?c nozdrza Winicjusz.

Na to Petroniusz odrzek? z pewn? przyjazn? niedba?o?ci?:

Jeste? moim krewnym, a ja nie jestem ani taki nieu?yty jak Bassus, ani taki pedant[69]69
pedant (z w?.) cz?owiek drobiazgowo, cz?sto przesadnie dok?adny.


[]
jak Aulus Plaucjusz.

Lecz Winicjusz us?yszawszy to ostatnie imi? zapomnia? na chwil? o dziewczynach z Kos i podni?s?szy ?ywo g?ow?, spyta?:

Sk?d ci przyszed? na my?l Aulus Plaucjusz? Czy wiesz, ?e ja, wybiwszy r?k? pod miastem, sp?dzi?em kilkana?cie dni w ich domu. Zdarzy?o si?, ?e Plaucjusz nadjecha? w chwili wypadku i widz?c, ?e cierpi? bardzo, zabra? mnie do siebie, tam za? niewolnik jego, lekarz Merion, przyprowadzi? mnie do zdrowia. O tym w?a?nie chcia?em z tob? m?wi?.

Dlaczego? Czy nie zakocha?e? si? wypadkiem w Pomponii? W takim razie ?al mi ci?: niem?oda i cnotliwa! Nie umiem sobie wyobrazi? gorszego nad to po??czenia. Brr!

Nie w Pomponii eheu[70]70
eheu (?ac.) niestety, ach.


[]
! rzek? Winicjusz.

Zatem w kim?

Gdybym ja sam wiedzia? w kim? Ale ja nie wiem nawet dobrze, jak jej imi?: Ligia czy Kallina? Nazywaj? j? w domu Ligi?, gdy? pochodzi z narodu Lig?w, a ma swoje barbarzy?skie imi?: Kallina. Dziwny to dom tych Plaucjusz?w. Rojno w nim, a cicho jak w gajach w Subiacum. Przez kilkana?cie dni nie wiedzia?em, ?e mieszka w nim b?stwo. A? raz o ?wicie zobaczy?em j? myj?c? si? w ogrodowej fontannie. I przysi?gam ci na t? pian?, z kt?rej powsta?a Afrodyta, ?e promienie zorzy przechodzi?y na wylot przez jej cia?o. My?la?em, ?e gdy s?o?ce zejdzie, ona rozp?ynie mi si? w ?wietle, jak rozp?ywa si? jutrzenka. Od tej pory widzia?em j? dwukrotnie i od tej pory r?wnie? nie wiem, co spok?j, nie wiem, co inne pragnienia, nie chc? wiedzie?, co mo?e mi da? miasto, nie chc? kobiet, nie chc? z?ota, nie chc? korynckiej miedzi ani bursztynu, ani per?owca, ani wina, ani uczt, tylko chc? Ligii. M?wi? ci szczerze, Petroniuszu, ?e t?skni? za ni?, jak t?skni? ten Sen, wyobra?ony na mozaice w twoim tepidarium[71]71
tepidarium (?ac.) sala w ?a?ni s?u??ca do ciep?ych k?pieli.


[]
, za Pasytej?, t?skni? po ca?ych dniach i nocach.

Je?li to niewolnica, to j? odkup.

Ona nie jest niewolnic?.

Czym?e jest? Wyzwolenic? Plaucjusza?

Nie b?d?c nigdy niewolnic?, nie mog?a by? wyzwolona.

Wi?c?

Nie wiem: c?rk? kr?lewsk? czy czym? podobnym.

Zaciekawiasz mnie, Winicjuszu.

Lecz je?li zechcesz mnie pos?ucha?, zaraz zaspokoj? twoj? ciekawo??. Historia nie jest zbyt d?uga. Ty mo?e osobi?cie zna?e? Wanniusza, kr?la Sweb?w, kt?ry, wyp?dzony z kraju, d?ugi czas przesiadywa? tu w Rzymie, a nawet ws?awi? si? szcz??liw? gr? w ko?ci i dobrym powo?eniem. Cezar Drusus wprowadzi? go zn?w na tron. Wanniusz, kt?ry by? w istocie rzeczy t?gim cz?owiekiem, rz?dzi? z pocz?tku dobrze i prowadzi? szcz??liwe wojny, p??niej jednak pocz?? nadto ?upi? ze sk?ry nie tylko s?siad?w, ale i w?asnych Sweb?w. W?wczas Wangio i Sido, dwaj jego siostrze?cy, a synowie Wibiliusza, kr?la Hermandur?w, postanowili zmusi? go, by zn?w pojecha? do Rzymu... pr?bowa? szcz??cia w ko?ci.

Pami?tam, to Klaudiuszowe, niedawne czasy.

Tak. Wybuch?a wojna. Wanniusz wezwa? na pomoc Jazyg?w, jego za? mili siostrze?cy Lig?w, kt?rzy, zas?yszawszy o bogactwach Wanniusza i zwabieni nadziej? ?up?w, przybyli w takiej liczbie, i? sam cezar Klaudiusz pocz?? obawia? si? o spok?j granicy. Klaudiusz nie chcia? miesza? si? w wojny barbarzy?c?w, napisa? jednak do Ateliusza Histera, kt?ry dowodzi? legi? naddunajsk?, by zwraca? pilne oko na przebieg wojny i nie pozwoli? zam?ci? naszego pokoju. Hister za??da? w?wczas od Lig?w, by przyrzekli, i? nie przekrocz? granicy, na co nie tylko zgodzili si?, ale dali zak?adnik?w, mi?dzy kt?rymi znajdowa?a si? ?ona i c?rka ich wodza... Wiadomo ci, ?e barbarzy?cy wyci?gaj? na wojny z ?onami i dzie?mi... Ot?? moja Ligia jest c?rk? owego wodza.

Sk?d to wszystko wiesz?

M?wi? mi to sam Aulus Plaucjusz. Ligowie nie przekroczyli istotnie w?wczas granicy, ale barbarzy?cy przychodz? jak burza i uciekaj? jak burza. Tak znikli i Ligowie, razem ze swymi turzymi[72]72
tur wymar?y ssak z rodziny pustoro?c?w, przodek byd?a domowego, odznacza? si? pot??nymi rogami.


[]
rogami na g?owach. Zbili Wanniuszowych Sweb?w i Jazyg?w, ale kr?l ich poleg?, za czym odeszli z ?upami, a zak?adniczki zosta?y w r?ku Histera. Matka wkr?tce umar?a, dziecko za? Hister, nie wiedz?c, co z nim robi?, odes?a? do rz?dcy ca?ej Germanii, Pomponiusza. ?w po uko?czeniu wojny z Kattami wr?ci? do Rzymu, gdzie Klaudiusz, jak wiesz, pozwoli? mu odprawi? tryumf. Dziewczyna sz?a w?wczas za wozem zwyci?zcy, ale po sko?czonej uroczysto?ci, poniewa? zak?adniczki nie mo?na by?o uwa?a? za brank?, z kolei i Pomponiusz nie wiedzia?, co z ni? zrobi?, a wreszcie odda? j? swej siostrze, Pomponii Grecynie, ?onie Plaucjusza. W tym domu, gdzie wszystko, pocz?wszy od pan?w, a sko?czywszy na drobiu w kurniku, jest cnotliwe, wyros?a na dziewic?, niestety, tak cnotliw? jak sama Grecyna, a tak pi?kn?, ?e nawet Poppea wygl?da?aby przy niej jak jesienna figa przy jab?ku hesperyjskim[73]73
hesperyjskie jab?ka (mit. gr.) z?ote jab?ka, rosn?ce w ogrodzie, kt?rego strzeg?y Hesperydy, c?rki Atlasa i Hesperii.


[]
.

I co?

I powtarzam ci, ?e od chwili gdy widzia?em, jak promienie przechodzi?y przy fontannie na wskro? przez jej cia?o, zakocha?em si? bez pami?ci.

Jest wi?c tak przezroczysta jak lampryska[74]74
lampryska w?gorz.


[]
albo jak m?oda sardynka?

Nie ?artuj, Petroniuszu, a je?li ci? ?udzi swoboda, z jak? ja sam o mojej ??dzy m?wi?, wiedz o tym, ?e jaskrawa suknia cz?stokro? g??bokie rany pokrywa. Musz? ci te? powiedzie?, ?e wracaj?c z Azji przespa?em jedn? noc w ?wi?tyni Mopsusa[75]75
Mopsus (mit. gr.) bohater wojny troja?skiej, za?o?yciel wyroczni przepowiadaj?cej przysz?o?? ze sn?w.


[]
, aby mie? sen wr??ebny. Ot?? we ?nie pojawi? mi si? sam Mopsus i zapowiedzia?, ?e w ?yciu moim nast?pi wielka przemiana przez mi?o??.

S?ysza?em, jak Pliniusz m?wi?, ?e nie wierzy w bog?w, ale wierzy w sny i by? mo?e, ?e ma s?uszno??. Moje ?arty nie przeszkadzaj? mi te? my?le? czasem, ?e naprawd? jest tylko jedno b?stwo, odwieczne, wszechw?adne, tw?rcze Venus Genitrix[76]76
Venus Genitrix (mit. rzym.) Wenus Rodzicielka, matka Eneasza, babka Askaniusza, rzekomego protoplasty rodu julijskiego, a wi?c i Cezara.


[]
. Ona skupia dusze, skupia cia?a i rzeczy. Eros wywo?a? ?wiat z chaosu. Czy dobrze uczyni?, to inna rzecz, ale gdy tak jest, musimy uzna? jego pot?g?, cho? wolno jej nie b?ogos?awi?...

Ach, Petroniuszu! ?atwiej na ?wiecie o filozofi? ni? o dobr? rad?.

Powiedz mi, czego ty w?a?ciwie chcesz?

Chc? mie? Ligi?. Chc?, by te moje ramiona, kt?re obejmuj? teraz tylko powietrze, mog?y obj?? j? i przycisn?? do piersi. Chc? oddycha? jej tchnieniem. Gdyby by?a niewolnic?, da?bym za ni? Aulusowi sto dziewcz?t z nogami pobielonymi wapnem na znak, ?e je pierwszy raz wystawiono na sprzeda?. Chc? j? mie? w domu moim dop?ty, dop?ki g?owa moja nie b?dzie tak bia?a, jak szczyt Soracte[77]77
Sorakte szczyt g?rski znany z poezji Horacego.


[]
w zimie.

Ona nie jest niewolnic?, ale ostatecznie nale?y do familii Plaucjusza, a poniewa? jest dzieckiem opuszczonym, mo?e by? uwa?ana jako alumna[78]78
alumna (?ac.) wychowanka.


[]
. Plaucjusz m?g?by ci j? odst?pi?, gdyby chcia?.

To chyba nie znasz Pomponii Grecyny. Zreszt? oboje przywi?zali si? do niej jak do w?asnego dziecka.

Pomponi? znam. Istny cyprys. Gdyby nie by?a ?on? Aulusa, mo?na by j? wynajmowa? jako p?aczk?. Od ?mierci Julii nie zrzuci?a ciemnej stoli[79]79
stola d?uga szata noszona przez szlachetnie urodzone Rzymianki na tunice, rozci?ta z bok?w.


[]
i w og?le wygl?da, jakby za ?ycia jeszcze chodzi?a po ??ce poros?ej asfodelami[80]80
asfodel (z gr.) z?otog??w; wg mit. gr. po ??kach nim poro?ni?tych przechadzaj? si? cienie zmar?ych w ?wiecie podziemnym.


[]
. Jest przy tym univira[81]81
univira (?ac.) kobieta zam??na tylko raz.


[]
, a wi?c mi?dzy naszymi cztero i pi?ciokrotnymi rozw?dkami jest zarazem Feniksem[82]82
Feniks (mit. gr.) legendarny ptak odradzaj?cy si? co kilkaset lat z popio??w, pojawiaj?cy si? w egipskim Heliopolis; symbol zmartwychwstania.


[]
... Ale... czy s?ysza?e?, ?e Feniks jakoby naprawd? wyl?g? si? teraz w g?rnym Egipcie, co mu si? zdarza nie cz??ciej jak raz na pi??set lat?

Petroniuszu! Petroniuszu! O Feniksie pogadamy kiedy indziej.

C?? ja ci powiem, m?j Marku. Znam Aula Plaucjusza, kt?ry lubo nagania m?j spos?b ?ycia, ma do mnie pewn? s?abo??, a mo?e nawet szanuje mnie wi?cej od innych, wie bowiem, ?e nie by?em nigdy donosicielem, jak na przyk?ad Domicjusz Afer, Tygellinus i ca?a zgraja przyjaci?? Ahenobarba[83]83
Ahenobarbus (?ac.) miedzianobrody, przydomek rodu Domicjusz?w.


[]
. Nie udaj?c przy tym stoika krzywi?em si? jednak nieraz na takie post?pki Nerona, na kt?re Seneka i Burrhus patrzyli przez szpary. Je?li s?dzisz, ?e mog? co? dla ciebie u Aulusa wyjedna? jestem na twoje us?ugi.